Punkt widzenia Alayah
Tak jak się spodziewałam, wszyscy są obecni w biurze Alphy. W chwili, gdy Nero zamyka za nami drzwi, Babcia rusza w moją stronę, ale cofam się o krok, by dać do zrozumienia, że nie została jeszcze ułaskawiona. Podchodzę do okna z Noahem tuż przy boku i w odbiciu szyby widzę, jak wszyscy na mnie patrzą.
– Kiedy zamierzałeś mi powiedzieć, Dziadku? – pytam, ale nie daję mu szans






