Perspektywa Alayah
– Dobra, pora na lunch – mówi Anton, podchodząc do drzwi, a ja przewracam oczami, choć on i tak tego nie widzi. Wszyscy wychodzimy za nim z biura, kierując się do jadalni, i już ze szczytu schodów dostrzegam kobiety wpatrujące się w moich Partnerów. Topaz cicho warczy, gdy wchodzimy wyżej. – Witaj, Nero. Witaj w domu, jeśli będziesz potrzebował pomocy, po prostu mnie poszukaj, a






