Jazzy
Budzę się po południu z dziwnym uczuciem między nogami i wydaję bezgłośny jęk, przypominając sobie, co robiliśmy rano. Moja głowa spoczywa na jego klatce piersiowej, a oczy wędrują w stronę jego krocza, widząc, że jego kutas unosi prześcieradło niczym namiot. Chichoczę, widząc, jak członek porusza się pod materiałem, i przez chwilę zastanawiam się nad sięgnięciem po niego.
Moje policzki płon






