Z perspektywy Natalie
W jaskini panował chłód w porównaniu do ciepłego powietrza na zewnątrz. Schyliłam głowę, by wejść w tę niewielką przestrzeń. W głąb prowadziła ścieżka, a Killian, w swojej formie likana, sapnął ciężko, gdy jego głowa otarła się o sklepienie wejścia.
Gdy zniknęło światło padające z wejścia do jaskini, wyciągnęłam rękę i położyłam dłoń na dole jego pleców. Killian zadrżał pod w






