Po prostu z niecierpliwością czekałam na powrót matki do domu. Z nią u boku zyskałabym odpowiedzi na pytania o mojego ojca, mogłybyśmy kontynuować szkolenie, a ona opowiedziałaby mi o głosie.
Nigdy więcej nie chciałam stracić kontroli, nawet jeśli tym razem wyszło nam to na dobre. A co, jeśli następnym razem tak nie będzie?
Chciałam też wiedzieć, że z moją matką wszystko w porządku i bezpiecznie






