Twarz Natalie przybrała jeszcze głębszy odcień czerwieni, gdy z uśmiechem oparła się plecami o klatkę piersiową Killiana. – Bo tak było.
Tym razem przyszła kolej na jęk Joselin, a ja nie mogłem przestać podziwiać, jak pięknie wyglądała, gdy odchyliła głowę na oparcie krzesła, odsłaniając długą, smukłą szyję z moim znamieniem.
Nie do końca wiedziałem, jak zachowywać się w stosunku do Killiana i Nat






