Odchrząknął akurat w chwili, gdy Tobias wyłonił się zza rogu, podając mi kieliszek wina.
— Dziękuję — mruknęłam, ale mój umysł utkwił na myśli o naszych dzieciach. Co, jeśli będą wyglądać jak ja? Co, jeśli będą miały moce zamiast genu wilka? Co, jeśli urodzą się jako ludzie, skoro moi rodzice byli ludźmi?
Powinniśmy byli to przedyskutować, zanim zawiązaliśmy więź, ale wciąż nie mieliśmy ku temu






