Punkt widzenia Charlie
Mimo że wkraczałam do jaskini wściekłych niedźwiedzi, które wcześniej nie chciały mieć ze mną nic wspólnego, zapach stada Damiena był kojący. To nie był mój dom, ale on nim był, a ja uwielbiałam jego zapach.
Nie byłam pewna, czego się spodziewałam, ale widok wszystkich zgromadzonych na zewnątrz, z Eden Wilde stojącą na czele stada, był niepokojący.
Damien mówił, że jego matk






