"Mamo, już jesteśmy."
"Ojej, gdzie jest moja słodka dziewczynka? Daj buzi babci." Przybiegła, mała świnka z fartuszkiem gotowa do akcji. Wszedłem do domu, gdzie cicho grała świąteczna muzyka, światełka na choince migotały, a pośrodku pokoju piętrzyła się góra prezentów.
Nie musiałem się przyglądać, żeby wiedzieć, że ponad połowa z nich jest dla mojej córeczki. Kobiety już paplały o czymś, a do pok






