– Nie, chcę, żebyś mi powiedział, dlaczego zabraliśmy dzieci ze szkoły i dlaczego Tommy i reszta koczują w mojej kuchni całą noc.
– Nie.
– Colton, mamy kłopoty? – Nienawidziłam tego drżenia w jej głosie, nienawidziłam tego, że się martwiła.
– Nie, kochanie, wiesz, że nigdy nie pozwoliłbym, żeby cokolwiek ci się stało, ale dzieją się pewne gówniane rzeczy i pomyślałem, że najlepiej będzie, jeśli mo






