Tej nocy ledwo zmrużyłem oko, myśli nie dawały mi spokoju. I może właśnie to uchroniło mnie przed gniewem żony następnego ranka.
Zamiast mnie ochrzaniać za to, że zostawiłem ją na lodzie przy śniadaniowym stole, zauważyła, że coś mnie gryzie.
Wyciągnęła rękę i ścisnęła moją dłoń, ale zamiast wyrazić swoje myśli słowami, tylko spojrzała na mnie pytająco.
Pokręciłem głową i wskazałem na dzieci, któr






