Ona coś knuje, czuję to w kościach. Myśli, że jest sprytna, ale ją znam. Poczekałem, aż będzie jęczeć od uderzeń mojego kutasa i przestałem.
"Co kombinujesz, Katarino?"
"Nic, nic nie kombinuję, dlaczego przestałeś, nie możesz teraz przestać, pieprz mnie."
"Powiedz mi."
"Colt…"
Zacząłem ją drażnić krótkimi pchnięciami między dłuższymi ruchami, ale ta mała spryciula wywinęła mi numer. Zacisnęła cipk






