Dom był pusty, kiedy tam dotarłem; nawet dziecka nie było. Cholera, przez sekundę się wystraszyłem. Dawno żaden Hitlerjugend czy inny taki nie witał mnie w progu. "Kat?" Przeszedłem przez dom, wkurzając się z każdą sekundą.
Leżała w łóżku, przykryta po brodę. Wziąłem głęboki oddech i spróbowałem zachować spokój. Zamiast wydzierać się na cały dom, jak miałem ochotę, po prostu zdjąłem swoje robocze






