Gdy tylko Melody to powiedziała, uśmiech na twarzy Marii nieco zbladł.
Maria westchnęła. "Moja choroba różni się od choroby Margaret. Ona jest chora, a ja... jestem stara."
Maria pogodziła się ze swoim losem. Uważano ją za makrobiotykę, że dożyła takiego wieku. Jeśli po prostu umrze, poza troską o Melody, nie miała się czym martwić.
Melody zmarszczyła brwi i powiedziała: "Kto powiedział, że jesteś






