Wzrok Melody był dobry. Od razu rozpoznała, że w torbie znajdują się zioła namoczone w siarczku rtęci, które pochodziły z lekarstwa Marii.
Yolanda wzięła zioła i miała już wychodzić, ale w tym momencie właściciel straganu zawołał ją ponownie. "Proszę pani..."
W końcu Yolanda robiła coś nielegalnego. Po zakupie ziół poczuła się trochę winna, słysząc, jak właściciel straganu ją woła.
Nie tylko Yo






