Melody uśmiechnęła się do niego. Mimo uśmiechu w jej oczach nie było ciepła, co wywoływało u ludzi niewytłumaczalny strach.
James mimowolnie przypomniał sobie wyraz twarzy Kena, gdy ten posyłał go do Melody. Wtedy czuł się tak samo, a jego serce trzęsło się niekontrolowanie.
James z trudem przełknął ślinę. Powstrzymując narzekania, pośpiesznie powiedział: „Wsiądźmy najpierw do samochodu”.
Mimow






