"Bracie Sid Quant, dlaczego jeszcze nie wrócileś? Jest już prawie dziewiąta... Wstawiłam jedzenie do garnka, żeby było ciepłe. Jakiego Foxa chcesz?"
Sid Quant wyszedł z pokoju prywatnego z telefonem.
"Mango, nie wrócę dziś do domu. Odpoczywaj dobrze sama. Jutro masz jeszcze ranną zmianę. Nie martw się o mnie."
"Nie wrócisz?"
"Tak, dzisiaj zostaję na zewnątrz, pokój spaghetti. To wszystko na teraz.






