"Nie trzeba." Jacob otarł pot z nerwów i powiedział: "Po prostu źle spałem ostatniej nocy. Odpocznę sobie w porze obiadowej."
"Och, panie Zahn, napracował się pan." Robert poklepał Jacoba po ramieniu, "Panie Zahn, wygląda pan trochę blado. Myślałem, że martwi się pan o jakość tych pensjonatów."
"Jak to możliwe?" Jacob wykrztusił uśmiech i powiedział: "Proszę się nie martwić, panie Żabiński. Absolu






