Wyłączywszy telefon, Robert wstał. Minęło pół godziny i miał już plan.
Po powrocie do domu, Robert zasnął po długim dniu.
Wczesne poranne słońce muskało jego twarz, a ciepło promieni sprawiało, że czuł się komfortowo.
Robert został obudzony dźwiękiem dzwonka. Kiedy sprawdził telefon, natychmiast stracił senność i szybko go odebrał z uśmiechem na twarzy. "Halo, Marilyn."
"Panie Zabiński, chyba pan






