"Panie Zabiński," powiedziała Grace, pospiesznie kierując się do Roberta.
Robert spojrzał na nią i zauważył, że wciąż ma na sobie strój roboczy. Zapytał więc: "Czekasz tu na mnie, Grace?"
Wizerunek był bardzo ważny dla działu PR. Gdyby Grace przyszła na bankiet, z pewnością by się przebrała. To była podstawowa etykieta dla działu PR.
Grace skinęła głową. "Panie Zabiński, sprawa tego posta zrobiła






