O 17:30 Marilyn miała na sobie czarną suknię wieczorową, jej długie włosy były elegancko upięte, emanowała gracją, stojąc na dole. Wyglądała oszałamiająco, z lekkim makijażem na pięknej twarzy. Wychodząc z korytarza, zauważyła przed sobą postać. Surowy widok białego T-shirtu w połączeniu z dżinsami wywołał u Marilyn poczucie surrealizmu.
Rozmyślając o intymności między tą kobietą a Robertem, nawet






