Shirley, zawstydzona, spojrzała na puste krzesła i powiedziała: "Pan Faber był tu wcześniej, ale zszedł na dół na kawę..."
"Panno Zook," przerwał Shirley Robert. "Proszę uważać. Pytam, kogo jeszcze nie ma. Proszę tylko odpowiedzieć na moje pytanie."
Wyraz twarzy Roberta był obojętny, ale w jego słowach dało się wyczuć niepodważalną dominację.
"No cóż..." Shirley wzięła głęboki oddech. "Pan Faber,






