Sophia uśmiechnęła się i położyła kilka dokumentów na biurku.
– Usiądź i napij się wody – powiedział Robert, podnosząc dokument i przyglądając mu się.
Sophia nie wahała się i nalała sobie filiżankę kawy, a następnie usiadła na kanapie, czekając w ciszy.
Gdy Robert czytał dokumenty, na jego twarzy stopniowo pojawiał się promienny uśmiech. – Jacob wszystko wyśpiewał?
– Tak, zrobił to. – Sophia skinę






