Nawet po odejściu Roberta, Sophia odczuwała dziwne poczucie nierealności.
"Czy ja naprawdę będę zarządzać tak ogromną sumą pieniędzy, począwszy od dzisiaj?" Sophia rozważała w milczeniu.
Sophia wciąż czuła się jak we śnie, patrząc na stek przed sobą. Naśladowała Roberta, poprawiła postawę, trzymając nóż i widelec, powoli krojąc mały kawałek steka i delektując się nim w ustach. Popijała go łykiem c






