Robert prychnął z goryczą. "Kiedy Naomi cię szukała?"
"Dziś po południu, zaraz jak tylko wyszłam." Marilyn odgarnęła włosy z czoła i kontynuowała: "Ostrzegła mnie, że jeśli ośmielę się narazić Roberta na jakąkolwiek stratę, to mi nie popuści."
Dostrzegając niezadowolenie w jej słowach, Robert pospiesznie wyjaśnił: "Z Naomi jesteśmy tylko dobrymi przyjaciółmi."
"Ty ją widzisz jako dobrą przyjaciółk






