Marilyn zajrzała do torebki i stwierdziła, że nie wzięła ze sobą klucza. Zapukała do drzwi, ale nikt jej nie otworzył.
– Co się stało? Lindy nie ma w domu? – zapytał Robert.
– Nie wiem. – Marilyn też była zdezorientowana. – Zaraz do niej zadzwonię.
Marilyn zadzwoniła do Lindy, ale nikt nie odebrał, aż połączenie zostało przerwane. Próbowała jeszcze kilka razy, ale wciąż nikt nie odpowiadał.
– Może






