Kiedy Zayne trzymał bukiet kwiatów, poczuł się trochę głupio.
Robił coś takiego po raz pierwszy. Szczerze mówiąc, był też trochę nieśmiały.
Jednak kupił je. W końcu zdecydował się podarować kwiaty Rebecce. Źle by było odwiedzić ją z pustymi rękami.
Zayne pocieszył się w duchu, od razu poczuł się lepiej.
Zayne dotarł pod drzwi domu Rebeki. Wziął głęboki oddech, zanim nacisnął dzwonek.
Rebeka, która






