Wyraz twarzy Trevora pociemniał, jego głos stał się niski i zimny. – Skąd wiesz, że to ona?
– Bo ona mnie nienawidzi – nienawidzi tego, że cię jej zabrałam, nienawidzi tego, że ukradłam twoją uwagę. Ona wszystko zmyśla, Trevor. Nie wierz jej.
Trevor zacisnął szczękę. – Czyli nawet to, że spaliśmy ze sobą, było kłamstwem? To nie ty jej o tym powiedziałaś?
W oczach Peyton pojawił się paniczny strach






