Yvette obserwowała Summer z głębokim zaniepokojeniem, obawiając się, że ta może zrobić coś nierozważnego.
Ale Summer nie poruszyła się. Siedziała tylko cicho, ze wzrokiem wbitym w klawisze fortepianu. Jej bezruch był niemal nazbyt spokojny.
Yvette zawahała się, zanim się odezwała.
"Summer, może Fraser ma swoje powody. Kiedy wróci, porozmawiamy z nim na spokojnie. Jesteś już prawie w terminie – nie






