Poklepał Trevora po ramieniu. „Ta kobieta jest twoja, zrób z nią, co uważasz za słuszne.”
Gdy szedł w stronę drzwi, Fraser leniwie odwrócił głowę i powiedział z szyderstwem: „Co za żart, być zdradzanym.”
Trevor wpatrywał się w dwie osoby przed sobą, jego oczy pociemniały. W tej chwili czuł się jak skończony idiota. Nagle Trevor wybuchnął śmiechem. Śmiał się, aż jego oczy zaczerwieniły się.
Zamknął






