Jego pocałunek był naglący, dominujący i pełen niefiltrowanej żądzy, gdy wgryzał się w jej usta.
– Jesteś… takim dupkiem – wyszeptała Summer z trudem łapiąc oddech.
Kąciki ust Frasera uniosły się w powolnym uśmiechu. Delikatnie ugryzł ją w płatek ucha, jego głos był niski i ochrypły. – Mm, jestem.
Na zewnątrz błyskawice rozświetlały nocne niebo, rzucając błyski na dwa splecione ciała, które nie ch






