Summer lekko skinęła głową.
– Gdybym tamtej nocy tam była, rozszarpałabym tej kobiecie usta, zanim w ogóle zdążyłaby narobić kłopotów – wymamrotała Yvette, ciskając w kierunku Morgan mordercze spojrzenie. – Poczekaj tylko. Zanim skończymy, cała ta sala balowa będzie patrzeć, jak się załamuje. Zobaczymy, czy mamusia nadal będzie mogła ją kryć. To za moją córkę chrzestną!
Ręka Summer powędrowała w d






