Jako że ciągłe narzucanie się Sofie go irytowało, chciał posłuchać, na jakie kreatywne pomysły wpadną dzieci.
– Dziwi mnie, dlaczego Sofie ciągle tak się do niego przykleja. Dlaczego nie do kogoś innego? Cóż, ciągnie swój do swego. On też musi być wstręciuchem.
Nina odezwała się jako pierwsza, krzyżując ramiona i prychając wyniośle.
Evan zmarszczył brwi. Ta dziewczynka najwyraźniej mnie nie znosi,






