Cóż, nie zaszkodzi pojechać i rozejrzeć się po tym miejscu...
Jako dziecko Nicole często wymykała się do Różanego Ogrodu, by kraść kwiaty dla swojej matki. Ostatecznie jednak...
– Dobrze, pojedziemy tam jutro i się rozejrzymy – powiedziała.
Juan był wniebowzięty. Był przekonany, że jego matka zakocha się w tym miejscu, gdy tylko je zobaczy.
Kiedy się wprowadzą, mamusia wreszcie będzie miała własne






