Ała, to boli!
W oczach Mayi wezbrały łzy, gdy zmuszała się, by znieść ten ból. Trzy sekundy później jednak wybuchnęła głośnym szlochem i zaczęła płakać.
Nicole szybko podbiegła. Podnosząc Mayę i ścierając błoto z jej twarzy, zapytała z niepokojem: – Maya, stało ci się coś? Boli cię coś?
Maya żałośnie wskazała na swoje pulchne ramiona i łydki, po czym gestem dłoni zarysowała swoje pucołowate policz






