Wygląda na to, że w przyszłości będę musiała poświęcić Ninie więcej uwagi.
W nocy, po ukołysaniu dwójki dzieci do snu, Nicole rozmarzonym wzrokiem wpatrywała się w ukochany wianek Mayi. Uśmiechała się od czasu do czasu, zastanawiając się nad osobą, która kiedyś uplotła wianek dla niej.
Z drżeniem w sercu cicho wyszła z pokoju i spojrzała na księżyc. W jej umyśle pojawiła się pewna sylwetka. Przypo






