Nicole przyjęła to z dystansem.
Evan zastukał palcami w stół. – Dobrze, czego chcesz?
– Robię skrzydełka Buffalo. Więc będę musiała pożyczyć trochę skrzydełek z kurczaka i przypraw.
– W porządku. Zwrócisz mi potrójnie za każdy wzięty składnik.
Nicole spojrzała na niego z dołu.
Czy on może być jeszcze bardziej nieracjonalny? Oddychaj, Nicole. Oddychaj.
– I będę musiała wziąć jedną rybę – kontynuowa






