Na tę myśl Sylphiette odwróciła się do Evana. – Evan, zgódź się. Jeśli będziesz tęsknić za dziećmi, możesz je odwiedzać w każdej chwili.
Evan długo wpatrywał się w Nicole bez słowa. W końcu zapytał: – Jesteś pewna?
Czy jestem pewna?
Ha! Czy mam teraz w ogóle prawo negocjować?
Nie mam prawa robić tego, co chcę.
Taki jest los.
Stłumiła swoje uczucia głęboko w sobie i spokojnie skinęła głową.
Na jej






