– Coś jeszcze? – zapytał Evan lodowatym tonem.
John znieruchomiał, po czym potrząsnął głową i wybiegł z pokoju.
Po zamknięciu za sobą drzwi, zmarszczył brwi i westchnął przeciągle. – Ciekawe, kto albo co tak rozzłościło szefa. Komuś się oberwie.
Właśnie gdy Evan miał podnieść teczkę, zadzwonił jego telefon. Rzucił okiem na ekran przed odebraniem.
– Evan, czytałeś dzisiejsze wiadomości?
– O co chod






