Nagle rozległ się brzęk.
Jeden z kamieni rozbił szybę w samochodzie. Właściciel pojazdu wysiadł ze złością i zauważył Jacka, który krążył w kółko po okolicy.
„Co to ma znaczyć? To pan rozbił mi szybę?”
„Nie, to nie ja. To te dwa przeklęte bachory. Właściwie, to też ich szukam!”
Słysząc to, właściciel rozejrzał się po parkingu. Jakie przeklęte bachory? Przecież od jakiegoś czasu widziałem, jak ten






