Sofie wzięła sobie do serca lekcje Lisy. Muszę nauczyć się to znosić i czekać, aż pojawią się okazje.
Dlatego odmówiła brania tej zniewagi do siebie i zamiast tego zaczęła wychwalać dzieci.
Jej wyważona reakcja została dobrze przyjęta przez Russella.
– To dobrze, że je lubisz.
Sofie uśmiechnęła się z satysfakcją i pomyślała o rzuceniu kolejnej porcji komplementów dla czwórki dzieci.
Właśnie w tym






