– Zapisałem. Zostaje pani?
– Nie. Czeka na mnie przyjaciółka, więc muszę już iść. Do widzenia.
Levant obdarzył ją bladym uśmiechem. – Jasne.
Na jej widok Sheila natychmiast podeszła.
– Nareszcie wyszłaś. Mało nie umarłam ze strachu. Wszystko w porządku?
Nicole potrząsnęła głową. – Nic mi nie jest. Ten dżentelmen jest dość bezproblemowy, ale jego imię jest nieco dziwne.
– Imię? Jak się nazywa?
– Po






