Mężczyzna uniósł brew i uśmiechnął się ironicznie. – Dlaczego nie spróbujesz? – powiedział groźnie.
Następnie pochylił się do jej ucha i wyszeptał: – Jesteś głową rodziny. Zechciałabyś mi pomóc zająć się tą sprawą?
Veronica nie mogła powstrzymać śmiechu, słysząc jego przekomarzanie, choć wydawała się nieco zawahana. – Przypuszczam, że mogłabym jakoś spróbować.
Wypuściła Matthew z ramion i usiadła






