– Rozumiem. – Veronica skinęła głową. – Dobrze, idź i zajmij się swoimi obowiązkami.
– Służący wspomniał, że Skyler zabrał Shirley na miasto. Prawdopodobnie pojechali się przejechać – powiedziała Veronica, wchodząc do salonu.
– Niedługo jemy kolację. Powinniśmy do nich zadzwonić? – zasugerował Matthew.
Veronica pokręciła głową, wyglądając na lekko poirytowaną. – Głupi jesteś? Skyler zadał sobie ty






