Matthew początkowo myślał, że wyciągając rękę, doświadczy tego samego co Veronica – nieznane stworzenia pełzające pod jego skórą. Jednak sięgnął i nic się nie stało.
Krystalicznie czysta woda zabarwiła się na czerwono od jego krwi i nadal rozpryskiwała się na wszystkie strony, jakby trwała ulewa.
Położył dłoń obok misy i czekał dłuższą chwilę; wciąż nic się nie działo. Po pewnym wahaniu włożył ręk






