Kiedy Matthew zobaczył te słowa, jego twarz zzieleniała. Zatrzasnął książkę i wrzucił ją do kosza na śmieci.
Następnie wstał, podszedł do biurka i wrócił do pracy.
Mijały minuty i mimo że był zajęty aż do trzeciej po południu, wciąż nie było żadnej wiadomości od Veroniki.
Matthew, czując się nieco melancholijnie, oparł się w swoim fotelu prezesa, obracał w dłoni pióro i mimowolnie zerknął w stronę






