– Tak. Jedyną osobą, którą on kocha, jesteś ty. Inaczej jak mogłabyś zachowywać się tak arogancko w mojej obecności?
Sasha zaśmiała się chłodno i warknęła:
– Veronico, nie bądź hipokrytką. Brzydzisz mnie.
Opuściła głowę, rzuciła okiem na piżamę leżącą obok i wskazała na własną klatkę piersiową.
– Śmiej się, ile chcesz. Wielu ludzi i tak uważa mnie już za żart. Nie robi mi to żadnej różnicy, jeśli






