"To mało prawdopodobne." Veronica nerwowo ściskała telefon w dłoni. "Już kilka dni temu, kiedy z nią rozmawiałam, czułam, że coś jest nie tak, ale nie potrafiłam określić co."
Podniosła się z łóżka, wyszła z sali i pożyczyła telefon komórkowy od pielęgniarki, by zadzwonić do Yvonne.
Telefon dzwonił w nieskończoność, ale nikt nie odbierał.
Wykonała jeszcze kilka połączeń, aż w końcu ktoś odebrał.






