Skyler podążał samochodem tuż za Shirley, depcząc jej po piętach. Zaparkowawszy na poboczu, wysiadł z auta, podszedł do niej i pociągnął ją za rękę. „Przepraszam!”
Shirley strząsnęła jego dłoń, szlochając. „Przestań przepraszać. I tak zgodziłam się na to tylko dla pieniędzy, ale już ich nie chcę. Skoro nic nas nie łączy, nie spotykajmy się nigdy więcej”.
W tym momencie przy drodze zatrzymało się j






