Niezależnie od obecnej sytuacji, Conrad był uważany za jednego z ludzi Zaca. Gdy tylko Zac zobaczył, że twarz Conrada zbladła z gniewu, natychmiast odezwał się: „Młody paniczu Xavierze, uważam, że nie powinieneś marnować tej doskonałej okazji. W końcu taka szansa rzadko puka dwa razy”.
Tymczasem Hendrey siedział na kanapie i po cichu zaciągał się papierosem, nie wypowiadając ani jednego słowa.
Mia






